poniedziałek, 27 lipca 2015

Eleonora i Park - Rainbow Rowell RECENZJA

Tytuł: Eleonora i Park
Autor: Rainbow Rowell
Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive) 
Liczba stron: 340
Cena okładkowa: 36,90 zł


eleonora... rude włosy, dziwne ciuchy. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

park... Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbiam imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. 


Tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwójce nastolatków dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych, by dać jej szanse.
                                                                                                                                  (opis z tyłu okładki)
                                                                                ***
Dziś mam dla Was już dawno obiecaną recenzję E&P. Niestety nie mogłam opublikować jej wcześniej. Zapraszam na recenzję !

Eleonora i Park to książka, o której było głośno na polskim booktubie i blogach. Jest to pierwsza książka tej autorki wydana w Polsce.  Wiele słyszałam o tej książce postanowiłam  ją zamówić. Jaka jest moja opinia ? Zaraz się przekonacie.

                                                                               ***
Eleonora i Park opowiada historię nastoletniej miłości. Dużo osób uważa tę książkę za przesłodzoną. Moim zdaniem to "przesłodzenie" jest celowe. Autorka świetnie oddała klimat pierwszego zauroczenia, kiedy czuje się motyle w brzuchu, myśli się o danej osobie bez przerwy. Historia porusza też tematykę przemocy w rodzinie, bycia innym, prześladowania w szkole.


"Eleonora miała rację - nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje."


Pierwsze spotkanie w autobusie. Niezbyt udane. On myśli o niej jak o dziwadle, wariatce ubierającej się w dziwne ubrania i zawsze obwieszona jest milionem ozdób. Ona myśli o nim jak o "głupim Azjacie". Pewnego dnia zaczyna czytać komiksy przez jego ramię, on zastanawia się czy to naprawdę są męskie koszule i zwalnia tempo przewracania stron. Z biegiem czasu zaczyna pożyczać jej ulubione komiksy, nagrywa piosenki na kasety i daje jej do posłuchania na walkmenie. Rodzi się między nimi przyjaźń, która stopniowo przeradza się w miłość wystawioną na wiele prób. Despotyczny ojczym, prześladowania ze strony rówieśników, początkowa niechęć mamy Parka do dziewczyny itd.

Muszę przyznać, że E&P nie porwała mnie jakoś szczególnie. Jednak podobała mi się. Autorka ma świetny styl pisania i muszę zgodzić się z opiniami, że jest on podobny do stylu Johna Greena. Rainbow Rowell odwaliła kawał dobrej roboty ! Z pozoru kolejna książka dla młodzieży o nastoletniej miłości, a jednak opowiedziana inaczej. Historia przedstawiana z perspektywy dwójki bohaterów, mająca miejsce w latach 80-tych. 


"Myślisz, że wystarczy kogoś mocno tulić, żeby być blisko niego. Myślisz, że możesz kogoś przytulić tak mocno, że odciśnie się w tobie i będziesz go czuć ,nawet gdy już się od ciebie odsunie."

Muszę też dodać, że momentami denerwowała mnie główna bohaterka. Po prostu jej zachowanie było czasami dziwne i dla mnie troszkę niezrozumiałe. I oczywiście zakończenie ! Od początku wiemy,że główni bohaterowie nie będą razem, ale jak już przeczytałam zakończenie miałam wrażenie,że to jakiś marny dowcip i sprawdziłam wiadomości o kontynuacji. Dostałam figę z makiem ! Kontynuacji nie przewidziano :(

Książka jest idealna na lato, czy po prostu do odstresowania się przy natłoku zajęć jak było u mnie. Jest napisana lekkim stylem i szybko się ją czyta. 




*Część informacyjna*

Bardzo nie lubię pisać tego do czego zaraz będę zmuszona. Nie lubię się tak usprawiedliwiać, bo mam wrażenie,że źle wtedy wypadam. No, ale cóż wyjaśnienie się wam należy. Końcówka czerwca i początek lipca były dla mnie bardzo ciężkie. Chmura nieszczęść spadła mi na głowę niczym zimny deszcz. Nie miałam nawet czasu zająć się blogiem. Czasami zdarzały się przebłyski słońca, aby później znów lunął na mnie orzeźwiający deszcz kłopotów. Wyjechałam na wakacje i tyle się dzieje, że tak średnio mam czas usiąść przy komputerze. Tydzień temu zachorowałam i czułam się strasznie źle. Dzisiaj znalazłam czas i w końcu napisałam zaległego posta. W tym tygodniu wyjeżdżam już do Polski i szykuję dla Was post z filmikiem z całego pobytu.

Na dziś to tyle ! Do następnego posta ! Papa !


3 komentarze :

  1. Nominowałam cię do LBA, mam nadzieję, że odpowiesz na pytania:)
    whiteblackbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. E&P... Na tej książce się szczerze mówiąc... zawiodłam. Po tych wszystkich cudownych recenzjach na kartach książki, zostało tchnienie wiatru i kilka żółtych liści...
    Moje zdanie na temat tej książki w wersji poetyckiej... :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie planowałam i nie planuję sięgnąć po tę książkę - to nie moje klimaty.

    www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziny

Obserwatorzy

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka