poniedziałek, 18 kwietnia 2016

LISIE ROZMOWY #3 - Jak wielu ludzi się kryje ?


Długo nie było tutaj posta z tej serii, ale nareszcie znalazłam temat, o którym chciałabym gdzieś powiedzieć, przelać swoje wszystkie chaotyczne przemyślenia. Nie przedłużając, zapraszam na post.

Zapewne zastanawiacie się (albo i nie) o co chodzi z tytułem. O jakich ludziach mowa ? Z czym się kryją ? Już śpieszę Wam z wyjaśnieniem.  Powodem, który mnie zainspirował do napisania posta był serial "Glee", a właściwie rzecz, która stała się po skończeniu przeze mnie 3 sezonu. Kiedy obejrzałam ostatni odcinek postanowiłam poszukać trochę informacji o serialu i aktorach. Zaczęłam od Finna, czyli jednej z głównych postaci, granego przez Cory'ego Monteitha. Część z Was, która oglądała serial zapewne wie dokąd zmierzam.

Gdy zagłębiałam się w życiorys aktora w pewnym momencie przeżyłam duży wstrząs. Przeczytałam, że zmarł 13.07.2013 r. z powodu przedawkowania narkotyków. a dokładniej zabójczej mieszanki heroiny i szampana. Zaczęłam drążyć temat, wyszukiwać artykuły, oczywiście duża część nagłówków, które mi się wyświetlały pochodziła z Pudelka. Niektóre z nich były tak żenujące, że aż żal mi było czytać. W każdym razie z mojego "dochodzenia" dowiedziałam się, że Cory od dłuższego czasu miał problemy z narkotykami. Mówił o tym otwarcie, w pewnym wywiadzie powiedział, że brał już chyba wszystko i to cud, że jeszcze żyje. Na swoim koncie miał 2 kuracje odwykowe. Pierwszą w wieku 19 lat, a drugą właśnie w 2013.


Najbardziej zastanawia mnie co skłoniło go do ponownego sięgnięcia po narkotyki ? Co spowodowało, że szukał ukojenia w tak zabójczych środkach ? Nigdy się tego nie dowiem, bo Cory zachował tę tajemnicę dla siebie.  Nadal jednak nie mogę uwierzyć w to, że on był uzależniony. Przeglądam zdjęcia i nie widzę niczego niepokojącego. Nie wygląda jak narkoman. I tu właśnie nasuwa mi się pytanie : Jak wiele osób się kryje ? Jak wielu ludzi chowa uzależnienie od narkotyków, leków, alkoholu ? Ale nie tylko to można ukrywać i uważam, że to są tylko skutki. Przyczynami są często negatywne emocje kłębiące się w głowie danej osoby np. upokorzenie związane z dręczeniem przez rówieśników, które jest obecnie często spotykane wśród młodzieży. Często takie osoby nie wytrzymują tej presji i to doprowadza je do krawędzi. Jedni sięgają po długotrwałe środki, a inni decydują się na ostateczne wyjście. Cory zdobył się chociaż na odwagę by wyznać fakt o uzależnieniu od narkotyków. Jednak na świecie zapewne jest wiele osób, które tego nie potrafią, wyglądają dobrze, więc nikt nie rozpozna w nich narkomana do czasu przedawkowania.

Nie wiem czy ten post skłoni Was do myślenia, wniesie coś do Waszego życia - mam nadzieję, że tak. Zapraszam do dzielenia się swoją opinią w komentarzu, ja chętnie z Wami podyskutuję.

- Martyna

6 komentarzy :

  1. Ugh, Cory:( Uwielbiam go za jego rolę w Glee, był, jest jedną z moich ulubionych postaci, aktorów i piosenkarzy. Był po prostu niesamowity w tym, co robił.
    Sądzę, że wszyscy się ukrywamy. Nie wiem, czy na świecie istnieje osoba, która nie ma żadnych tajemnic, faktu, którego zataiła przed wszystkimi, nawet jeśli mogliby tej osobie "pomóc". Sama jestem taką osobą i cóż, prędko tego nie zmienię. Dlaczego? Bo się boję reakcji otoczenia, odrzucenia i może z jednej strony i wyśmiania. W końcu jestem tylko nastolatką, której jedynymi problemami powinno być to, w co się ubierze następnego dnia i sprawdzian zaplanowany na przyszły tydzień.
    Desia♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiałam go w "Glee" od samego początku. Był świetnym aktorem, więc kiedy dowiedziałam się, że nie żyje strasznie się zdziwiłam i pojawiło się dużo chaotycznych myśli. Muszę przyznać Ci rację. Każdy z nas chowa coś za maską pozornego szczęścia. Ja tak samo jak ty jestem osobą, która skrywa swoje problemy, jest jedynie garstka osób, które o tym wiedzą i bardzo im ufam. Nie dziwię się, że boisz się przyznać otoczeniu, bo to co się dzieje w dzisiejszych czasach w szkołach i poza szkołami przerasta ludzkie pojęcie. Świat staje się coraz mniej empatyczny i wyrozumiały mimo szerzenia tolerancji.
      Dziękuję Ci za twoją opinię.
      Pozdrawiam !

      Usuń
  2. Moim skromnym zdaniem każdy się ukrywa. Są w naszym życiu małe, słodkie (lub mniej) sekreciki, o których wiemy tylko my. Jestem osobą, która tłumi w sobie emocje i rzadziej się zwierza. Swoje uczucia przelewam najczęściej na kartkę papieru, ponieważ nikomu nie ufam w stu procentach. Zbyt wiele osób mnie zawiodło, bym miała zaufanie do ludzi, więc pusty zeszyt to dla mnie mini przyjaciel. Twój post skłonił mnie do refleksji. Czekam na kolejne Lisie Rozmowy.

    Zaczytana Online

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą. Każdy z nas coś ukrywa, ale to też od nas zależy jak bardzo jesteśmy wytrzymali. Niektóre osoby z bezsilności mogą zrobić sobie krzywdę, że tak to ujmę. Też kiedyś tłumiłam w sobie emocje, ale w pewnym momencie poczułam, że mnie przytłaczają i zaczęłam być bardziej otwarta z moimi przyjaciółmi, którzy są dla mnie wsparciem. Mam nadzieję, że w twoim życiu także pojawią się takie osoby i swoje emocje będziesz mogła wylać na nich, a nie tylko na kartkę, chociaż to też dobry pomysł. Cieszę się, że mój post spełnił swoją funkcję. W przyszłości na pewno pojawią się Lisie Rozmowy jak tylko znów zbiorą się we mnie jakieś chaotyczne przemyślenia.
      Dziękuję Ci za opinię.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Przyznam Ci szczerze, że akurat ani o tym aktorze, a tak w zasadzie nawet i o "Glee" nie słyszałam za dużo, nie interesuję się za bardzo tymi tematami. Jednakże niejednokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć o zgonie popularnej osoby związanym z przedawkowaniem narkotyków, alkoholem czy lekami - czy nawet w codziennym życiu, szczególnie, gdy żyje się w dużym mieście, nie da się na długo uniknąć takich przerażających informacji. Pamiętam, że spotkanie z narkotykami mieli nawet niektórzy uczniowie z mojej klasy dobre kilka miesięcy temu, pamiętam, jak ci uzależnieni wydawali się przez większość czasu całkiem normalnymi ludźmi, dopóki ich nałóg nie wyszedł na jaw. Ludzie tłumaczą sobie branie narkotyków na różne sposoby, tak jak wspomniałaś - zły wpływ środowiska, a także gnębienie przez innych, którego zresztą sama doświadczyłam i wiem, jakie myśli mogą wtedy nas nawiedzać, jak bardzo chcemy pokazać naszym "oprawcom", że nie jesteśmy tak bezwartościowi, jak nam wpajają. Osobiście jestem przeciwniczką narkotyków, jestem w stu procentach w lidze walki z nimi, choć droga jest ciężka....
    U mnie recenzja "Paniki"!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie słyszałam o śmierci Cory'ego te trzy lata temu (pewnie, dlatego że nie interesowałam się takimi sprawami) i gdybym nie zaczęła szukać w internecie żyłabym w błogiej niewiedzy. Narkotyki to jedna z najgorszych rzeczy jakie człowiek wymyślił. Smutne jest to, że właśnie coraz częściej, tak jak napisałaś, sięga po nie młodzież.
    Dziękuję za opinię i życzę wytrwałości w walce przeciw narkotykom !'
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziny

Obserwatorzy

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka