sobota, 4 czerwca 2016

CIEŃ WIATRU - CARLOS RUIZ ZAFON



Kiedy sięgałam po "Cień wiatru" miałam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo jak innym osobom, które polecały tę książkę. Pana Zafona znałam już z jego debiutanckiej powieści "Książę mgły", która niestety mnie nie zachwyciła, ale była całkiem przyjemna. Nie zraziłam się do autora i przeczytałam jego najpopularniejszą powieść. Jak było tym razem ?

Daniel Sempere jest synem księgarza i antykwariusza, pewnego dnia, gdy chłopiec kończy 10 lat ojciec zabiera go do miejsca zwanego Cmentarzem Zapomnianych Książek. Jest to miejsce, w którym znajdują się książki porzucone, zakazane.Daniel może wybrać jedną i ocalić ją od zapomnienia. Kierowany przeczucie wybiera "Cień wiatru" Juliana Caraxa. Powieść tak go wciąga, że pochłania ją w jeden wieczór i postanawia zbadać tajemniczą sprawę związaną z panem Caraxem. Okazuje się, że chłopak posiada jedyny istniejący egzemplarz, ponieważ reszta została spalona. Kiedy podejmuje trop i rozpoczyna śledztwo nie podejrzewa do czego może go to doprowadzić. Jakie sekrety skrywa autor, kim jest tajemniczy Lain Coubert, który pali wszystkie powieści pisarza, czy Daniel rozwiąże zagadkę ?

Przez całą powieść obserwujemy jak Daniel dojrzewa, co się w nim zmienia, poznajemy go. Na swojej drodze spotyka wielu ludzi. Wszystkie te postaci są świetnie wykreowane i realistyczne, a zwłaszcza czarne charaktery, co nadaje dodatkowej grozy całej opowieści. Moimi ulubionymi postaciami są Fermin i Nuria. Fermin jest bardzo ciepłym i radosnym człowiekiem, mimo że życie go nie rozpieszczało, Nuria jest bardzo nieszczęśliwą postacią, wiele w życiu przeszła, a jej retrospekcje okazały się kluczem do rozwiązania zagadki.


Muszę się przyznać, że na początku nie mogłam się wbić w tę powieść. Odłożyłam ją, przeczytałam lżejszą książkę i dopiero do niej wróciłam. Autor ma dość specyficzny styl pisania, do którego trzeba się przyzwyczaić. W książce jest także bardzo dużo opisów Barcelony, które mnie osobiście bardzo urzekły urodą tego miasta, ale dla niektórych mogą być nudne. Sądzę, że "Cień wiatru" trzeba przeczytać w odpowiednim dla nas czasie, czyli wtedy kiedy będziemy czuli się wystarczająco dojrzali.

Podsumowując, książka bardzo mi się podobała i chętnie przeczytam inne powieści pana Zafona (jedna już czeka na półce). Polecam ją wszystkim, bo jest w niej tyle wątków, że każdy może coś dla siebie znaleźć. Nie zrażajcie się, jeśli po pierwszych 150-200 stronach się nie wciągniecie, dalej będzie już tylko lepiej. "Cień wiatru" otrzymuje ode mnie 9/10 gwiazdek.

                                          ★

- Martyna

8 komentarzy :

  1. "Cień wiatru" to taka książka, która pochłania stopniowo. Z początku trudno się w nią wbić, ale potem już nie można przestać jej czytać :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio kupiłam mojej mamie 3 część, w domu mamy drugą, pierwsza pewnie też się znajdzie, ale ja ciągle ich nie przeczytałam. Mama nonstop robi mi wyrzuty, że nie czytałam ani jednego Zafona, ale co ja zrobię!? Nie mam czasu! Tyle książek do czytania, a tak mało czasu! Jednak, postaram się nadrobić zaległości w wakacje. Taa... Postaram się!

    https://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki,ale sama nie miałam jeszcze okazji jej czytać.Jest bardzo tania,więc raczej wkrótce ją kupię. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się ciekawa, chętnie po nią sięgnę. Pozdrawiam! Kocham Czytać

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym ją przeczytałam, ale obawiam się, że jeszcze nie jest odpowiedni czas i mogę się na niej zawieść...

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym ją przeczytałam, ale obawiam się, że jeszcze nie jest odpowiedni czas i mogę się na niej zawieść...

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziny

Obserwatorzy

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka