poniedziałek, 8 sierpnia 2016

KRÓL KRUKÓW - MAGGIE STIEFVATER


Pierwszy raz z "Królem kruków" zetknęłam się w zeszłym roku na kanale Klaudii, która bardzo tę książkę polecała. Zabrałam się za nią dopiero w maju, ale nie było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Wcześniej czytałam "Wyścig śmierci", który mi się spodobał i postanowiłam sięgnąć po pozostałą twórczość pani Maggie. Jak wypadł "Król kruków ?

Akcja powieści dzieje się w małym miasteczku - Henriettcie.  To właśnie tam mieszka Blue, która pochodzi z rodziny wróżek.  Jako jedyna nie posiada talentu wróżenia, ale jest jakby "wzmacniaczem" energii dla innych obdarzonych mocą. Dodatkowo nad dziewczyną ciąży klątwa, która nie daje jej spokoju. Adam, Ronan, Noah i Gansey są uczniami męskiej szkoły Aglionby. We czwórkę szukają tajemniczego walijskiego króla - Glendowera. Najbardziej zaangażowany w  poszukiwania jest Gansey, który wraz z przyjaciółmi stara się wpaść na trop władcy podążając  za pradawnymi liniami mocy, zwanymi przez wróżki liniami umarłych. Pewnego dnia drogi tej piątki się skrzyżują, a to spotkanie rozpocznie nową przygodę.  

Książka intryguje już od pierwszego zdania, ale mimo to miałam na początku problem z wciągnięciem się w fabułę. W pierwszych rozdziałach przewija się bardzo dużo postaci i trochę ciężko było mi się zorientować o co tak właściwie chodzi. Na całe szczęście z każdym kolejnym rozdziałem sytuacja stawała się jaśniejsza i akcja skupiała się na głównych bohaterach.


Książkę czyta się bardzo szybko, mimo że akcja nie pędzi. Dodatkowym plusem tej powieści jest subtelny i nienachalny wątek miłosny ! Autorka skupiła się bardziej na poszukiwaniach Glendowera niż na ckliwych romansach, co bardzo mi się spodobało.   Sami główni bohaterowie są tak barwni, że nie można się przy nich nudzić. Szczególnie polubiłam Blue, Ganseya i Ronana. Nie zakochałam się w żadnym z chłopaków jakoś głębiej, ale to pewnie się stanie podczas czytania następnych części. Nie mam pojęcia o czym mogę Wam napisać, bo naprawdę bardzo nie chcę spojlerować. Powiem tylko, że koniecznie musicie to przeczytać, bo czuję, że będzie to przegenialna seria i zapewne zostanie jedną z moich ulubionych. Muszę też Was jednak ostrzec, bo obecnie ta książka jest prawie nie do zdobycia, więc jeśli ją gdzieś zobaczycie nie zastanawiajcie się długo i od razu pobiegnijcie do kasy.

Podsumowując, książka bardzo mi się podobała. Jest napisana dość łatwym i przyjemnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko, mimo że akcja nie pędzi w zatrważającym tempie. Na początku niektórzy mogą mieć problemy ze zrozumieniem sytuacji poprzez nagromadzenie całego wachlarza postaci, ale nie warto się zrażać. Polecam Wam tę książkę bardzo gorąco. "Król kruków" dostał ode mnie 9/10 gwiazdek.
                                                
                                           


- Martyna

7 komentarzy :

  1. "Król kruków" krąży za mną już tyle czasu, że chyba naprawdę muszę w końcu się za niego zabrać :P Tym bardziej, że kolejna osoba go poleca :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba każdemu jest jakoś trudno wbić się w tą powieść, ale jak już się uda, to przyjemność z czytania jest duża. Szkoda, że nie mam dostępu do dalszych części, bo z chęcią poczytałabym o dalszych losach bohaterów...
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa dalszych przygód bohaterów, bo podobno są jeszcze lepsze.
      Również pozdrawiam. :)

      Usuń
  3. Moje odczucia po przeczytaniu "Króla Kruków" były bardzo podobe. Każdemu na początku ciężko jest się w niej zaczytac ale z każdą kolejną częścią jest coraz lepiej. Mogę Ci zdradzić ze moją ulubioną częścią jest druga. Ale ja uwielbiam Ronana więc się nie dziwię :) życzę miłego czytania dalszych części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę przeczytać Króla Kruków, już od jakiegoś czasu:) Super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Odwiedziny

Obserwatorzy

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka